W myśl ogłoszonego przez perskiego króla zarządzenia piękna Hadasa663 miała również stawić się w pałacu Achaszwerosza664. Mordechaj665 jednak postanowił ukryć ją w swoim domu. Strażnicy króla prędko wpadli na jej trop i postawili Mordechajowi ultimatum: „Albo poślesz Hadasę do pałacu, albo my poślemy ciebie na tamten świat”.

Mordechaj zrozumiał, że to nie żarty. Jeśli on zginie, to i Hadasa przepadnie. Nolens volens666 zaprowadził ją do pałacu i przekazał w ręce nadzorcy królewskiego haremu667, eunucha668 Hegaja.

Tymczasem Achaszwerosz polecił swoim sługom wprowadzić do haremu wszystkie wytypowane w kraju piękności. Następnie każda stawała przed obliczem króla, który wnikliwym okiem znawcy kobiet taksował669 ją. Miarą i kryterium jego oceny była Waszti, od niedawna odsunięta żona. Portret jej wisiał nad jego łóżkiem i za każdym razem, kiedy kandydatka stawała przed nim, porównywał ją z postacią byłej żony.

— Nie, nie jesteś podobna do Waszti. Nie nadajesz się, możesz wrócić do domu.

I tak jedna za drugą, urażone w swojej kobiecej ambicji dziewczęta wracały do domu rodziców. A kiedy przyszła kolej na Hadasę, zaszło coś nadzwyczajnego. Zmęczony dotychczasowym przeglądem pięknych niewiast Achaszwerosz nagle wykazał zainteresowanie. Stała przed nim Hadasa, siostrzenica Mordechaja670. Nie mógł oderwać od niej wzroku. Po dłuższej chwili przeniósł wzrok na portret Waszti i o dziwo, Hadasa była od niej piękniejsza. Król był olśniony. Tak pięknej i pełnej wdzięku kobiety dotychczas nie widział. Z serca wyrwał mu się okrzyk:

— Jesteś przepiękna! Piękniejsza od wszystkich kobiet na świecie. Nie powinnaś jednak nosić imienia Hadasa. Ty powinnaś się nazywać Estera. Twoja twarz jaśnieje bowiem jak najwspanialsza gwiazda nazywana Isztar671.

Natychmiast polecił Hegajowi wydać jej najlepsze kosmetyki, perfumy, olejki i balsamy. Do jej dyspozycji rozkazał przydzielić siedem służebnic. Każde życzenie Estery miało być traktowane jak rozkaz samego króla.

Hegaj zaprowadził ją do apartamentu w haremie. Estera wydała mu pierwsze polecenie:

— Przynieś mi chleba i wody. Przez cały dzień nic nie jadłam. I nie namawiaj mnie do spożywania smakołyków z kuchni królewskiej.

— Proszę cię, nie rób tego, boję się króla. Od zwykłego chleba i wody zmarniejesz i król mnie za to pozbawi życia.