— Daj nam, cesarzu, trzy dni na znalezienie obrony. Jeśli w tym czasie takowej nie znajdziemy, postąpisz, jako zechcesz.
Cesarz zgodził się. Dał im trzy dni do namysłu. Żydzi opuścili pałac cesarza, poszli do arcykapłana Izmaela762 i poprosili go, żeby wstąpił do nieba i zapytał Boga, czy On wydał na nich wyrok?
Rabbi Izmael zanurzył się w wodzie mykwy763, oczyścił ciało, włożył tałes764 i tefilin765 i wypowiedział wyraźnie pełne Imię Boga. W mig został uniesiony wiatrem do szóstego nieba766. Tam spotkał się z aniołem Gabrielem767, który go zapytał:
— Czy ty jesteś tym Izmaelem, którym Stwórca codziennie się chlubi? Bóg twierdzi, że ma na ziemi sługę, który jest podobny do Niego.
— Ja nim jestem — odpowiedział Izmael.
— W jakim celu wstąpiłeś do nieba? — zapytał anioł Gabriel.
— Grzeszne królestwo wydało nakaz pozbawienia życia dziesięciu naszych uczonych w Piśmie. Wstąpiłem tu więc, żeby stwierdzić, czy jest to zgodne z wolą Boga?
— A jeśli nakaz króla nie został jeszcze podpisany przez Boga, to będziesz w stanie unieważnić go?
— Tak — odpowiedział Izmael.
— W jaki sposób?