— Co Sara ci każe, masz wykonywać co do joty92.
Abraham93 wypędza Hagar94
Abraham dał Hagar chleba, bukłak pełen wody, posadził jej na ramiona Izmaela95 i wyprawił na pustynię. Podczas gdy Hagar rozglądała się po pustyni za jakimś bożkiem, żeby mu się pokłonić, wyczerpała się woda w bukłaku. Mały zanosił się płaczem. Chciał pić, a wody nie było. Wtedy Hagar rzuciła go w krzaki, a sama usiadła z daleka. Nie mogła znieść widoku płaczącego dziecka.
A Izmael modlił się do Boga:
— Daj mi — prosił — coś do picia. Nie daj mi umrzeć z pragnienia.
Modlitwa Izmaela doszła do Boga. W swoim miłosierdziu Bóg chciał mu natychmiast udostępnić źródło wody, ale wtedy włączyli się do sprawy aniołowie i tako rzekli do Boga:
— Panie i Władco wszystkich światów! Z jakiej racji miałbyś okazać łaskę Izmaelowi? On przecież w przyszłości będzie czynił zło Twoim dzieciom. Kiedy zostaną wypędzone ze swego kraju, za jego sprawą zginą z pragnienia.
— Powiedzcie mi — rzekł Bóg do aniołów — czy w tej chwili Izmael jest sprawiedliwy i bogobojny, czy też jest złoczyńcą?
— Izmael teraz jest sprawiedliwy i bogobojny. Jest jeszcze bowiem młody i nie potrafi wybrać pomiędzy tym, co jest dobre a co złe.
I wtedy Bóg tako rzekł: