— Mój dobry i miłosierny ojcze, oto przed nami ogień i drewno, a gdzie jest owieczka przeznaczona na ofiarę?
— Owieczkę ześle nam Bóg. A jeśli nie, to ty, mój synku, nią będziesz.
I wtedy Izaak opowiedział ojcu to wszystko, co obcy młodzieniec mu przekazał.
— Nie zwracaj uwagi, moje dziecko, na jego słowa. Ten młodzieniec to nikt inny, tylko szatan, który przyszedł po to, aby nas powstrzymać od wykonania rozkazu Boga.
Kiedy aniołowie płakali
Trzeciego dnia wędrówki Abraham117 zobaczył przed sobą wielką dolinę otoczoną wysokimi górami. A góry chwiały się i powoli i systematycznie przysuwały się do siebie, aż powstała z nich jedna, wielka i potężna. I oto pojawił się ognisty słup i stanął na szczycie góry. A wierzchołek słupa sięgał do nieba. I obłok poszybował nad górą i przykrył ją. I wtedy Bóg objawił się w obłoku. Straszny był to i cudowny zarazem widok. Wtedy Abraham rzekł do Izaaka118:
— Synu mój, powiedz mi, co tam widzisz?
A Izaak tak odpowiedział:
— Widzę słup ognisty i obłok, który wygląda jak łuk w rękach strzelca.
Młodzi słudzy skierowali wzrok ku miejscu wskazanemu im przez Abrahama i powiedzieli: