Lu, lu, lu, lu.

Ale drżysz od zimna, mój Aniołeczku,

Leżąc w tym kamiennym, zimnym żłóbeczku:

Więc z osiołkiem oraz z wołem,

Chuchać bedziem na Cię społem11.

Chu, chu, chu, chu.

Pókiż tego będzie12? Dość tego dzieci;

A czemuż nie idzie spać drugi, trzeci?

Dosyć osieł13 i wół beczy,

Budzą Dziecię, nie do rzeczy14.