Cold wave

Masażysta wgryza się w miejsce tuż nad linią majtek. Jest

niewidomy, a wie, gdzie mam pieprzyki, jak rozpina się stanik, jak nie

brudzić włosów oliwką. Dziś chce szarpać sznurki, których końcem

jestem.

Być tutaj ciałem i ciałem, i ciałem. Własne astralne zostało

w pośpiesznym. Chodzę białą ścieżką na pieszczenie prądem, a potem

czekam, aż wystygną zioła. Piję z goryczką, nim opadnie na dno.

Nad basenem wiszą trójkąty z metalu. Wyciągam ręce i kostium

z wody odpływa ode mnie, zwraca oczom kontur. Mam żółty czepek