pierwszym promieniem, który mógłby zdradzić, niech będą na ciebie
gotowe.
Niech twoje dziwki, kochany, zmieniają się w lwice, w łanie. Niech będą
jak gryfice, jak centaurzyce, jak smoki. Niech mają w domu szpicrutkę
i święte obrazki, niech biorą je zawsze ze sobą.
Niech twoje dziwki, kochany, strzegą kaloryferów zimą, latem
wentylatorów. Niech dmuchają ci w kark zapachem świeżo przeżutego
piżma. Niech ci zdejmą pidżamę w paski, niech wciągną gładki,
syntetyczny jedwab.
Niech twoje dziwki, kochany, mieszkają w sąsiedztwie, pod