Przekrój strzałkowy3

Mój nowy skład, jak sad bez jabłek, jak brzegi bez kładki: od szyi

w górę, od szyi w dół — oburącz zakładanie obróż. Gramy w ciepło-zimno.

Dotyka się po to, żeby było bliżej. Dotykasz mnie po to, żeby było dalej.

Przyciągasz za sobą w antyoranżerie, na czarne bieguny tylko

z odpychaniem. Wrzeszczenie do ucha, kopanie przez ścianę. To, co nie

jest twoje, z pewnością jest piękne, więc grajmy w pustkę i nie grajmy

w pełnię.

Zator

Niedziela, sprawy się komplikują. Bazylia jest w doniczce; zanim