za morzem zimuje wodospad.
Terytorium powiernicze
Sen o siedmiu gwoździach w czaszce. Waham się, bo żadna
z możliwości nie jest gotowa na sens. Ojciec mówi: pomyśl, nie krzyczysz.
Mówię ojcu: pokrzycz nie pomyśl. Mieszkam z tą kacią łapą, ona mnie
karmi.
A teraz spójrz — poderwałam do tańca siedem gwoździ; siedmiu
chłopców z Albatrosa i jedna nieboszczka. Mieszkałam nad brwią,
nad sutkiem, nad mądrym strumykiem, aż nastał czas eksmisji
i wyprowadzania w pole.