Twierdzenie 27
Tylko o tym wiemy z pewnością, że jest dobre lub złe, co nas rzeczywiście prowadzi do rozumienia lub może nam w rozumieniu przeszkadzać.
DOWÓD. Umysł, o ile rozumuje, nie pragnie niczego innego, prócz rozumienia i poczytuje za pożyteczne dla siebie tylko to, co prowadzi do rozumienia (według Tw. 26). Umysł zaś (według Tw. 41 i 43 Części II wraz z Przyp.) posiada pewność co do rzeczy tylko o tyle, o ile posiada idee dorównane, czyli (co według Przypisków do Tw. 40 Części II jest to samo) o ile rozumuje. A zatem tylko o tym wiemy z pewnością, że jest dobre, co nas rzeczywiście prowadzi do rozumienia, i przeciwnie — że jest złe, o ile przeszkadza nam w rozumieniu. Co b. do d.
Twierdzenie 28
Najwyższym dobrem umysłu jest wiedza o bóstwie, a najwyższą cnotą rozumu jest poznawanie bóstwa.
DOWÓD. Czymś najwyższym, co umysł może rozumieć, jest bóstwo, tj. (według Okr. 6 Części I) jestestwo bezwzględnie nieskończone, bez którego (według Tw. 15 Części I) nic nie może ani być, ani dać się pojąć. A dlatego (według Tw. 26 i 27) czymś najbardziej pożytecznym dla umysłu, czyli (według Okr. 1) dobrem najwyższym, jest wiedza o bóstwie. Dalej, umysł, o ile rozumie, o tyle tylko jest czynny (według Tw. 1 i 3 Części III) i o tyle tylko (według Tw. 23) można o nim bezwzględnie powiedzieć, że działa powodowany cnotą. Rozumienie tedy jest bezwzględną cnotą umysłu. czymś najwyższym zaś, co umysł może rozumieć, jest bóstwo (jak dopiero co dowiedliśmy). A zatem najwyższą cnotą umysłu jest rozumienie, czyli poznawanie bóstwa. Co b. do d.
Twierdzenie 29
Żadna rzecz poszczególna, której natura całkiem się różni od naszej, nie może ani podtrzymywać, ani powstrzymywać mocy naszego działania i bezwzględnie żadna rzecz nie może być dla nas ani dobra, ani zła, jeżeli nie ma nic wspólnego z nami.
DOWÓD. Moc każdej rzeczy poszczególnej, a zatem (według Dod. do Tw. 10 Części II) i człowieka, z którą on istnieje i oddziałuje, może być wyznaczona tylko przez inną rzecz poszczególną (według Tw. 28 Części 1), której natura (według Tw. 6 Części II) musi być pojęta przez ten sam przymiot, przez który pojmuje się naturę ludzką. A więc moc naszego działania, jakkolwiek się ją pojmie, może być wyznaczona, a zatem i podtrzymywana lub powstrzymywana, przez moc innej rzeczy poszczególnej, mającej coś wspólnego z nami, nie zaś przez moc rzeczy, której natura jest całkiem inna od naszej. A ponieważ dobrem albo złem nazywamy to, co jest przyczyną radości lub smutku (według Tw. 8), tj. (według Przyp. do Tw. 11 Części III) co powiększa lub zmniejsza, podtrzymuje lub wstrzymuje moc naszego działania, przeto rzecz, której natura całkiem jest odmienna od naszej, nie może być dla nas ani dobra, ani zła. Co b. do d.