Twierdzenie 49
Przecenianie łatwo może wbić w pychę człowieka przecenianego.
DOWÓD. Gdy widzimy, że ktoś z powodu miłości sądzi o nas pochlebniej, niż słuszność wymaga, łatwo będziemy się chlubili (według Przyp. do Tw. 41 Części III), czyli wzbudzi się w nas radość (według Okr. wzr. 30), i łatwo uwierzymy w to dobre, co się nam przypisuje (według Tw. 25 Części III), i dlatego przez miłość własną sądzić będziemy o sobie pochlebniej, niż słuszność wymaga, tj. (według Okr. wzr. 28) łatwo wpadniemy w pychę. Co b. do d.
Twierdzenie 50
Współczucie w człowieku żyjącym za przewodem rozsądku samo przez się jest czymś złym i niepożytecznym.
DOWÓD. Współczucie bowiem (według Okr. wzr. 18) jest smutkiem, i dlatego (według Tw. 41) jest złe samo przez się. Dobro zaś, które z niego wynika, mianowicie nasza dążność do uwolnienia z niedoli człowieka, z którym współczujemy (według Dod. 3 do Tw. 27 Części III), jest tym, co pragniemy zdziałać wyłącznie z przepisu rozsądku (według Tw. 37); a tylko na podstawie przepisu rozsądku możemy zdziałać coś takiego, o czym wiemy na pewno, że jest dobre (według Tw. 27). Tak tedy współczucie w człowieku żyjącym za przewodem rozsądku samo przez się jest czymś złym i niepożytecznym. Co b. do d.
DODATEK. Stąd wynika, że człowiek żyjący według wskazówek rozsądku dąży wedle możności do tego, aby nie poddawać się współczuciu.
PRZYPISEK. Kto należycie poznał, że wszystko wynika z konieczności natury boskiej i dzieje się według wiecznych praw i prawideł natury, ten zaprawdę nie znajdzie niczego takiego, co by zasługiwało na nienawiść, śmiech lub lekceważenie, ani też nie będzie z nikim współczuwał, lecz będzie dążył w miarę, jak na to pozwala zdolność ludzka, aby „dobrze czynić — jak się to mówi — i radować się”.
Do tego należy dodać, że ten, kto się łatwo poddaje wzruszeniu współczucia i przejmuje się cudzą niedolą lub łzami, często czyni coś takiego, czego później sam żałuje, a to zarówno dlatego, że ze wzruszenia nie czynimy nic takiego, o czym wiedzielibyśmy na pewno, że jest dobre, jak i dlatego, że łatwo oszukują nas fałszywe łzy.
Mówię tutaj najwyraźniej o człowieku żyjącym za przewodem rozsądku. Kogo bowiem nie skłania do pomagania innym ani rozsądek, ani współczucie, ten nazywa się słusznie nieludzkim, gdyż (według Tw. 27 Części III) wydaje się niepodobnym do człowieka129.