Tym zaś, którzy pytają, dlaczego Bóg nie stworzył wszystkich ludzi tak, aby się wyłącznie rozumem kierowali, odpowiem tylko, że dlatego, ponieważ Bogu nie brakowało materiału do stworzenia wszystkiego od najwyższego do najniższego stopnia doskonałości, czyli, właściwiej mówiąc, ponieważ prawa jego natury były tak rozległe, że wystarczyły do wytworzenia tego wszystkiego, co pomyślane być może przez jakiś rozum nieskończony, jak tego dowiodłem w Twierdzeniu 16.
Oto są przesądy, które tu chciałem zaznaczyć. Jeżeli jeszcze pozostały niektóre tego rodzaju, każdy będzie mógł je sprostować przy średniej rozwadze.
Część II
O naturze i pochodzeniu umysłu
Przechodzę teraz do wyłażenia tego, co z treści bóstwa, czyli jestestwa wiecznego i nieskończonego, musi koniecznie wynikać. Jednakże nie o wszystko chodzi, dowiedliśmy bowiem w Twierdzeniu 16 Części I, że z treści tej wynikać musi nieskończenie wiele sposobami nieskończonymi. Więc to tylko wyłożę, co może nas jakby za rękę doprowadzić do znajomości umysłu ludzkiego oraz jego największej szczęśliwości.
Określenia
1. Przez ciało rozumiem objaw, który w sposób określony i wyznaczony wyraża treść bóstwa, o ile bierze się je jako rzecz rozciągłą; zob. Dod. do Tw. 25 Części I.
2. Do treści jakiejś rzeczy zaliczam to, z czym, gdy jest dane, zakłada się koniecznie rzecz, a gdy zostaje usunięte, rzecz koniecznie znosi się, czyli to, bez czego rzecz, i na odwrót, co bez rzeczy nie może ani być, ani dać się pojąć.
3. Przez ideę rozumiem pojęcie umysłu, które umysł urabia, ponieważ jest rzeczą myślącą.
OBJAŚNIENIE. Mówię chętniej „pojęcie” [conceptum], aniżeli „poznanie” [perceptionem], ponieważ wyraz „poznanie” mówi, jak się zdaje, że umysł w stosunku do przedmiotu jest bierny, „pojęcie” zaś, zdaje się, wyraża czynność umysłu.