Poznanie dobra i zła nie jest niczym innym, jak wzruszeniem radości lub smutku, o ile jesteśmy go świadomi.
DOWÓD. Nazywamy dobrem lub złem to, co sprzyja lub szkodzi utrzymaniu naszego bytu (według Okr. 1 i 2), tj. (według Okr. 7 Części III) co zwiększa lub zmniejsza, podtrzymuje lub powstrzymuje moc naszego działania, o ile więc (według Okr. radości i smutku, podanego w Przyp. do Tw. 11 Części III) spostrzegamy, że jakaś rzecz wzbudza w nas radość lub smutek, o tyle nazywamy ją dobrą lub złą. A zatem poznanie dobra i zła nie jest niczym innym, jak ideą radości lub smutku, wynikającą koniecznie z samego wzruszenia radości lub smutku (według Tw. 22 Części II). Ale ta idea jest w ten sam sposób zjednoczona ze wzruszeniem, jak umysł jest zjednoczony z ciałem (według Tw. 21 Części II) tj. (jak wykazano w Przyp. do tegoż Tw.) ta idea nie różni się w rzeczywistości od samego wzruszenia, czyli (według Ogóln. okr. wzr.) od idei pobudzenia ciała, jak tylko w pojęciu. A zatem poznanie dobra i zła nie jest niczym innym, jak samym wzruszeniem, o ile jesteśmy go świadomi. Co b. do d.
Twierdzenie 9
Wzruszenie, którego przyczynę wyobrażamy sobie jako obecną, jest silniejsze, aniżeli gdy ta przyczyna nie jest obecna według naszego wyobrażenia.
DOWÓD. Wyobrażenie jest ideą, w której umysł bierze rzecz jako obecną (ob. jego Okr. w Przyp. do Tw. 17 Części II), i która mówi więcej o nastroju ciała ludzkiego, aniżeli o naturze rzeczy zewnętrznej (według Dod. 2 do Tw. 16 Części II), a więc wzruszenie (według Ogóln. okr. wzr.) jest wyobrażeniem, o ile ono świadczy o nastroju ciała. Ale wyobrażenie (według Tw. 17 Części II) jest bardziej natężone, dopóki nie wyobrażamy sobie niczego takiego, co wyłącza istnienie obecne rzeczy zewnętrznej. A zatem też i wzruszenie, którego przyczynę wyobrażamy sobie jako obecną, będzie bardziej natężone, czyli mocniejsze, aniżeli gdy ta nie jest obecna według naszego wyobrażenia. Co b. do d.
PRZYPISEK. Gdy powyżej w Twierdzeniu 18 Części III powiedziałem, że obraz rzeczy przyszłej lub przeszłej wzbudza w nas takie samo wzruszenie jak rzecz, którą wyobrażamy sobie jako obecną, zastrzegłem wyraźnie, że jest to prawdą tylko o tyle, o ile bierzemy pod uwagę wyłącznie obraz owej rzeczy; będzie on bowiem tej samej natury, czy wyobrażaliśmy sobie rzecz jako obecną czy nie. Nie przeczyłem jednak temu, że obraz słabnie, gdy bierzemy za obecne inne rzeczy, wyłączające obecne istnienie rzeczy przyszłej. O tym nie wspomniałem tam, ponieważ postanowiłem mówić o siłach wzruszeń dopiero w Części niniejszej.
DODATEK. Obraz rzeczy przyszłej lub przeszłej, tj. rzeczy, którą bierzemy w stosunku do czasu przyszłego lub przeszłego z wyłączeniem teraźniejszego, będzie przy równych pozostałych warunkach słabszy od obrazu rzeczy teraźniejszej. A zatem wzruszenie wobec rzeczy przyszłej lub przeszłej będzie przy równych pozostałych warunkach słabsze od wzruszenia wobec rzeczy teraźniejszej.
Twierdzenie 10
Rzecz przyszła, gdy wyobrażamy ją sobie w bliższej przyszłości, pobudza nas w sposób bardziej natężony, aniżeli gdy wyobrażamy sobie, że czas jej istnienia jest odleglejszy od chwili obecnej. Również wspomnienie rzeczy, gdy wyobrażamy ją sobie jako niedawno minioną, pobudza nas w sposób bardziej natężony, aniżeli gdy wyobrażamy ją sobie jako dawno minioną.
DOWÓD. O ile bowiem wyobrażamy sobie rzecz w bliższej przyszłości albo niedawno minioną, przez to samo wyobrażamy sobie coś takiego, co mniej wyłącza obecność rzeczy, aniżeli gdy sobie wyobrażamy, że przyszłość jej istnienia jest odleglejsza od chwili obecnej lub że już dawno minęła (jak się rozumie samo przez się). A dlatego (według Tw. 9) o tyle ona nas będzie pobudzała w sposób bardziej natężony. Co b. do d.