DOWÓD. Wzruszenie wobec rzeczy, którą wyobrażamy sobie jako przyszłą, jest słabsze, aniżeli wobec rzeczy, teraźniejszej (według Dod. do Tw. 9), pożądanie zaś powstające z prawdziwego poznania dobra i zła, chociażby nawet poznanie to dotyczyło rzeczy dobrych w teraźniejszości, może być stłumione lub powstrzymane przez pierwsze lepsze pożądanie (według Tw. 15, którego Dowód jest ogólny). A zatem pożądanie powstające z owego poznania, o ile ono dotyczy przyszłości, będzie mogło dość łatwo być powstrzymane lub stłumione. Co b. do d.

Twierdzenie 17

Pożądanie powstające z poznania dobra i zła, o ile to poznanie dotyczy rzeczy przypadkowych, może być jeszcze łatwiej powstrzymane przez pożądanie takich rzeczy, które są obecne.

DOWÓD. Twierdzenia tego dowodzi się w ten sam sposób, jak Twierdzenia poprzedniego, na podstawie Dodatku do Twierdzenia 12.

PRZYPISEK. W ten sposób wykazałem, jak sądzę, przyczynę, dlaczego ludzie powodują się więcej mniemaniem, aniżeli prawdziwym rozsądkiem, oraz dlaczego poznanie prawdziwe dobra i zła budzi niepokój ducha i często ustępuje chuciom wszelkiego rodzaju. Stąd powstały słowa poety: „Widzę lepsze i chwalę, a gorsze obieram120”. To samo, zdaje się, miał na myśli także Eklezjasta, gdy powiedział: „Kto mnoży wiedzę, ten mnoży boleść121”. Nie mówię tego jednak w tym celu, aby z tego wyprowadzić wniosek, że lepsza jest niewiedza od wiedzy albo że człowiek rozumny nie różni się niczym w miarkowaniu wzruszeń od głupca, lecz dlatego, że koniecznie trzeba znać zarówno moc, jak i i niemoc naszej natury, aby móc wyznaczyć, co rozsądek zdoła uczynić w miarkowaniu wzruszeń, a czego nie zdoła. W Części niniejszej mam zajmować się, jak powiedziałem, jedynie niemocą ludzką, o mocy zaś rozumu nad wzruszeniami postanowiłem mówić oddzielnie.

Twierdzenie 18

Pożądanie powstające z radości jest przy równych pozostałych warunkach silniejsze od pożądania powstającego ze smutku.

DOWÓD. Pożądanie jest samą treścią człowieka (według Okr. wzr. 1), tj. (według Tw. 7, Części III) dążeniem człowieka do zachowania swego bytu. Wskutek tego pożądanie, powstające z radości, przez samo wzruszenie radości (według Okr. radości, które zob. w Przyp. do Tw. 11 Części III) podtrzymuje się lub powiększa. Przeciwnie zaś, pożądanie powstające ze smutku ulega przez samo wzruszenie smutku (według tegoż Przyp.) zmniejszeniu lub powstrzymaniu. A dlatego siłę pożądania powstającego z radości należy określić przez moc ludzką i zarazem przez moc przyczyny zewnętrznej, siłę zaś pożądania powstającego ze smutku — wyłącznie przez moc człowieka. A zatem pierwsza jest silniejsza od drugiej. Co b. do d.

PRZYPISEK. W tych niewielu zdaniach wyjaśniłem przyczyny niemocy i niestałości ludzkiej oraz przyczynę, dlaczego ludzie nie stosują się do przepisów rozsądku. Pozostaje mi jeszcze wykazać, co takiego przepisuje nam rozsądek i jakie wzruszenia pozostają w zgodzie z regułami rozsądku ludzkiego, a jakie są im przeciwne. Ale zanim rozpocznę dowodzenie tego w naszym rozsnuwającym porządku geometrycznym, chciałbym pokrótce wykazać owe wskazówki rozsądku, aby każdy mógł bardzo łatwo poznać, co myślę.

Ponieważ rozsądek nie wymaga niczego wbrew naturze, przeto wymaga sam, aby każdy miłował siebie samego, szukał swego pożytku, będącego rzeczywiście pożytkiem, aby pragnął tego wszystkiego, co rzeczywiście prowadzi człowieka do większej doskonałości, i aby każdy bezwzględnie dążył do utrzymania swego bytu według możności. Jest to prawda równie konieczna, jak ta, że całość jest większa od swojej części (ob. Tw. 4 Części III).