Niezwykłe ubarwienie skóry i mnogość zakończeń

Ma tyle dłoni głaszczących, karmiących potomstwo

czuły ojciec, bez zacięć maszynką przy goleniu

z jogurtami biegnie do kasy, by zdążyć do teatrzyku

na spektakl dwudziestego pierwszego dziecka

On nigdy nie zapomniał, choć to nieważna sztuka

syn gra ostatniego w tłumie, ale ma wypieki na twarzy

ma tremę i tylko sprawdza, czy ojciec wieloręki jest

Usłyszał, że dwudziesta druga córka płacze

za marynarzem, siedział z nią w nocy, słuchając jej