Moją samotną przeprawę zrelacjonuje chrząszcz

Dostanę po buzi od jakiegoś nazistowskiego przybłędy

Wsłuchując się w zwiastujące dźwięki odmętów

maczetą będę ciąć ostro zarośniętą od dawna ścieżkę

Szeleszcząc złowieszczo i delikatnie

ze śliniakiem i ze spinkami we włosach przez las

będę szeptać o Niebie, Piekle, staroświeckim Czyśćcu

Wysoko drażniący środek do czyszczenia toalet

stoi z boku obok niszczącego wszystko proszku

wraz z brudem zginie wszystko