atakują nas one w ramach cichej wojny podjazdowej

w której jest tu ciągły remis, zero do zera

Mleczko kokosowe do powierzchni delikatnych

choć ślady zawsze jakieś zostaną w formie blizn

Czyść mnie, szoruj szczotkami, gąbkami syntetycznymi

Szoruj brud czystości tego wiecznego dbania o higienę

wewnętrzną i osobistą

Niech więc brudas we mnie jeszcze bardziej czarny

zaprzeczy mi w każdym słowie, zapełni arbuzami

Demontaż tak pięknie wysprzątanej konstrukcji