ukrywa to, że pod nią trwa konsekwentny rozpad

Pomóż mi podnieść oczy, pomóż mi spojrzeć

Cóż to za zjawisko niezwykłe i smrodliwe

czy zapominanie aż tak cuchnie, aż tak?

Pieśń siódma. Bianca śpiewa nad walerianowym jeziorem do nieznajomego

Moje spierzchnięte usta wyszeptują pytanie do ciebie

Kim jesteś, o skulony? Gęsia skóra na twym ciele?

Językiem swym chłepczesz silny koncentrat waleriany

zalany tylko 0,000001% słonej wody z morza

ta niewielka ilość już wystarcza, że pamiętasz o wszystkim