Opieka nad nią była taka męcząca, nie mogę już patrzeć

Nadszedł w końcu ten dzień, chwalcie boga, ach-lleluja

którego jutrzenki z dawna oczekiwałam z przekąsem

Siostra zmarła, nie obudziwszy się, nie poprosiła mnie

jeszcze o tę ostatnią przysługę podtarcia jej tyłka

mogła się przecież zesrać ze strachu, przed końcem

Po jej pogrzebie zostałam nareszcie sama w swym domu

Poślubiłam podczas tajemnej uroczystości siebie dla siebie

aby nikt nie rujnował pedantycznej sterylności dywanów

Wspomnienia błękitne grzybem odkładały się na ścianach