Pieśń piąta. Pierwszy kawałek o najbardziej łagodnych krawędziach

Z powiewem wiatru w przyszerokich spodniach

wielokrotnie rozrywanych w bolesnym kroku

od zbyt długich i tanecznych kroków

z oddechem, którego wszyscy unikają

podśmiechują się ze mnie w autobusie, jestem Blu

Dziewczyny na mój widok mocniej przytulają

swoich przystankowych towarzyszy, drżąc

jak sadzonki pomidorów wspierające swój ciężar

na solidnych patykach, które korygują ich kształt