Przekreślam wszystko, nie wybieram jasnej czystości

liter jasnych między rytmiką nad linią, tylko je ścinam

na wieczną pamiątkę nieczytelności i nieważności

Linie jak wykres kłamstwa — prawdy przekreślają mnie

Zagrzebana w błocie, uduszona plwocinami, laudacjami

do fałszywych proroków ze słoniny, ze złota, drewna

namaszczanych bez odpowiednich procedur i pieśni

olejami zbeszczeszczanymi i gestami udawania, grają

dla mnie, bawią mnie w moim ogrodzie odrzuconym

Oto Jestem, nie dla ciebie boże, teraz nie szukaj mnie