oddają swe lenna w nasze kosze i kufry

Zabieramy im wszystko jednym gestem ręki

Podcinają nasze kryształowe koturny wysokie

a my ściskając pięści, odchodzimy, grożąc temu

który niby-wszechmocny i nie zgwałci nas kolorem

taki niby-wszechmocny i nie zabarwi nas kolorem

Nasze pięści zwinięte w siebie przechowują

groźby, nienawiść do wszystkiego, do Niego

Nasze armie już szykują się zdobyć jego terytoria

Siła nasza ogromna, zabierająca wszystko w tajemnicy