Upojona denaturatem filtrowanym przez watę

z trupią czaszką na okładce objawiam się wam

nieprzenajświętsza, nieprzenajświętszy mój śmiech

Chciałbyś może, abym była dziewicą waleczną

konającą w imię boga milczącego za chmurkami

które maluje chaos i przypadek zmyślnie złośliwy?

Wolę być Bruną, z jej ust para zimna ucieka

w wielkie przestrzenie ciepła, miękkości waszej

Gdy cesarstwo kwitło girlandami, krwią krzepliwą

byłam nałożnicą rzymskich cesarzowych i cesarzy