Zaknebluję go jeszcze czymś, by milczał

taśmą malarską albo workiem foliowym

z wizerunkiem uśmiechniętych kobiet

oblizujących palce ze słodyczy schowanej

Zamknijcie mu mordę, ten otwór zdechły

gdy przyjrzysz się uważnie, zauważysz

w jego obliczu matowym śmierć

Iluzjonistycznie narysował sobie wiele głów

żeby się mienić i odmieniać ostatni raz

Przez przypadki odmiana okrutna