z gwinta, sapiąc z przyjemności i bekając

Oto pocałunki mącące moją marność

Słodkie pocałunki prosto w usta, z gwinta

Załamana nerwowo aktorka biega w nocy

Nie chciałam nikogo innego już więcej

Byłam bogata, ale to nie było nic warte

Zostawił mnie z jego dociskami palców

łatwy do rozpoznania sprawca zamieszania

Jego intensywny zapach ciągle miałam na sobie

Jeździłam płynnie przez rozświetlone bulwary