wieczny odpoczynek racz mu dać, czarny Panie, będziecie śpiewać?

Sami wbiegacie w me pachy kudłate, uciekając od Niego

Poczęstuję się waszymi bombonierkami, zjadając wszystko

i was

Oto królestwo uczynione na znak rozliczenia administracyjnego

Jaskinia Sezama, gdzie tysiące rozbójników ciągle się tutaj chroni

Głazy-płazy pilnują wejścia do tego pałacu, tylko ja znam hasło

Na hasło te uchylają się szczeliny i można skraść coś z ziemi znów

porywać was do worków jutowych, przewozić nocami zaklętymi

Przed oblicze przychodzicie sami, szepcąc w lęku swe imiona dawne