gdzie twój dwór okazały, gdzie twoje służące

których obecności niechybnie oczekiwałaś?

Osuszę twe łzy w biegu szalonym i celowym

Jestem Lilith, pocieszycielka wycofana w dal

Miękkie są nasze zbroje, delikatniejsze niż skóra

cieląt i koźląt ssących daremnie wodę ciepłą

przegotowaną, ostudzoną do temperatury pokojowej

Podatniejsze jesteśmy na rany cięte i rwane

Nie patrz tak na mnie, za głośno spoglądasz

Musimy uważać na fruwające tutaj papiery ścierne