Ten dom jest taki cuchnący odwróceniem, goryczą
Ubrudziłam się tobą bardzo
od twojej pieśni brud
Obracam się drugi raz na pięcie
Znam już trochę swoją mechanikę
ta minimalna możliwość ruchu
zatracić się w tym kołowaniu się
Znów widzę przesuwające się echa
po rzeczywistościach tańczących
Niedokończone rysunki się ścierają