Stroiłam się, zerkając na małe, schowane lusterko

takie kosmetyczne, takie żeby nikt nie widział

Wkładałam różne wersje ubrań, chcąc robić wrażenie

niebieskie spodnie, czarna bluzka, biały stanik

Nic jednak nie pasowało w mojej garderobie

z radością odkryłam, że wszystkie moje ubrania

są za małe na mnie, co za miła niespodzianka

Stanęłam naga, bardzo narażona przed sobą

Spoglądałam ciekawie, uśmiechałam się cynicznie

wobec siebie, wobec mojego własnego podglądactwa