bo nie ma takich głosów

bo nie ma już takiej ciszy

podpiwniczone okna z wilgotną głębią

schowane przed szeroką publicznością

zdradzają jej wytworne szaleństwo ukrycia

moje argumenty czystej negacji

niebyt jest bardziej rumiany niż byt

to, co się nie stało

moje zdrady ciche

moje wycofywanie się