budując nieznane rzeźby minimalistyczne

Nie będę trzaskać twoim plastikowym ciałem

w kaloryfer, sprawdzając, czy jesteś odporna

jaki dźwięk dasz przy tym do akompaniamentu

Nie będę białym kolonizatorem gwałcącym czerń

Nie będę ci obgryzać paznokci nerwowo

ani też czesać twoich włosów w ciągłe dekoracje

Nie posadzę cię obok mnie, byś mi towarzyszyła

lecz ja przysiądę się do ciebie, ja będę twoją kukłą

dla ciebie choć przez chwilę, kukłą drugiego sortu