Pomału gubię swoje nogi i ręce

O rzeźb mnie, rzeźb, słowo wiekuiste

Pakuj mnie w czarne foliowe worki

te rozproszone tłuszcze po mnie

Niech całkiem nowy stanę przed tobą

wszystko zgodnie z naturą materiału

słuchając jej technologicznego szeptu

Nic nie będzie przeciwko mnie

pogłębi mnie bardziej do środka

za pomocą nowej wymowy