Nie będę śpiewał o nadmiarze śliny w słowach

Nie będę śpiewał o tobie siostro moja, bracie mój

Nie będę śpiewał już o niczym, wszystko zostało mi darowane

za jedno słowo

Nie jest ani miłosierdziem, ani przebaczeniem

lecz czymś zakochanym w tobie tak, że zapomina

że jesteś zafajdany resztkami po wczorajszym obiedzie

że masz resztki farby pod paznokciami i ją ciągle wyjadasz

badając, jaki smak ma zdrapywanie do białości, do czystości

Nie umiesz zawołać, zabrakło ci słów, których nadużywałeś