Pogłaszcz, no pogłaszcz mnie, no jeszcze boleśniej

Wydrapałam resztki komfortowego naskórka

spod kolan, spod łokci, z szyi, z ramion, z pleców

Drapałam się boleśnie, ale i z bolesną przyjemnością

do czarnej krwi, do białej kości

Czerwone ślady po tych wycieczkach są obecne

Nic nie pomaga, próbowałam alantanu, cukru pudru

nic nie złagodzi tych objawów, żadna tajemna maź

Mimo swej kruchości oraz tendencji do cukrzycy

uczyniłam swe kroki hałaśliwymi i monumentalnymi