o ciekawej dla ewolucjonisty fizjologii dziwadeł

Wasze filozoficzne śpiewy uśpiły niejednego

Sen zachłannego podróżnika, niby to odkrywcy

który ze zdziwieniem roztrzaskiwał się o skały

otwardy brzeg z krzaczkami logicznymi w tle

malowanymi pośpiesznie na potrzeby scenografii

a potem nie mógł wykonywać już żadnej pracy

on tak by chciał być tylko filozofem, tylko

Wy jesteście jego dyskretnymi kusicielkami

przez wasze pirackie pieśni pachnące tytoniem