marcepanowy wrogu w przeczeniach wykrywany

czemu?

Pieśń druga. Zmierzchy bogów naszych

Nasze wielkie procesje nadciągają burzą

miodnych i szaleńczych mów na naszą cześć

Powiewają nasze sztandary mnogie, tkane

Sztyletujemy krawędziami naszych języków

Zabijmy tych, rzucających w nas jabłkami

z mostów rozpostartych nad naszymi przejściami

Jesteśmy Bogami zabierającymi ciągle dla siebie