Po bokach kruszyć twarde krawędzie wroga

do akompaniamentu potrzebujemy lęku

i huków, i armat największych z dziurami

w które wkłada się bomby rozrywające

cały świat i niebo spokojne przedzielające na poły

Teraz ściągajmy te kominiarki terrorystyczne

maseczki upiększające nas w walce z tobą

Jakże piękne są dziś te dziwne barwy wojenne

Pokażmy swe nierozpoznawalności ciemne

niech ujrzą kolejną twarz nieludzką prawie