Zacząłem zszywać sobie nowe płaszcze, nowe miecze wykuwać

Zostałem wrysowany do atlasu dzikich zwierząt występujących

Litość — gangreną zdrowia kolosów i nowych olbrzymów

Straszyłem grupy płochliwe pochowane w norach przede mną

Wydawałem rozkazy zabójstw mych przeciwników i przyjaciół

rozkazy zabójstw w ilościach hurtowych, nie detalicznych

Uniform skrywał wielkie tajemnice, wygniecione i spocone

tatuowałem się mapami, których nikt nie potrafił rozczytać

Przygodne kochanki ginęły przerażone widokiem mych planów

daty, miejsca na przegubach, ostateczne rozwiązania pod ręką