Jednej mi brakowało, by zyskać ten szlif brylantowy

na ostatnim polowaniu ofiara zbiegła w busz

okazała się odważną dziewicą Joanną d’Arc, postępową

Znała jakieś wschodnie sztuki walki i motywacji

Nie zdążyłem zdobyć jej białego ciała jeszcze chłopca

Uciekając przed mą histerią, wydała mnie w ręce policji

Sprowadziła armię rewolucjonistów, oni nie chcieli boga

któremu składa się takie drogocenne podarki w święta

Oskarżyciel wpadł na ślady mej konstrukcji bolesnej

odkrył te wcześniejsze, zużyte materiały budowlane