Pieśń dwudziesta piąta. Blu przesiada się do drugiej kobiety na ręczniku
Leżę sobie na kocu podziurawionym przez wszystko
Pijemy razem doskonałe wino, podziwiając morze
Przytulam was, a wy całujecie mi uszy słuchającego
Moje nieciało leżało na jednej stronie wygodnie
Ciemna łuna twojego mroku mocno mnie spala
lecz teraz przewrócę się na drugi bok, kochanie
opalając się od twojej przyjaciółki, mogę teraz
dzielić się z wami, a wy ze mną sobą, bez urazy
Wszyscy do wszystkich, więc możemy tu razem być