Nie mogę odwrócić oczu, tylko szczegółowo trwam w śmierci

Tylko ja wypełniam jedno pole tej konstrukcji, reszta jest pusta

Nigdy ich nie wypełnię żadnym niedostępnym mi lekarstwem

ukradzionym od boga lub z apteczki diabła najniższego

W pustych polach dookoła czuję obecność Innych, pląsających

Ustawiają miliony luster, bym się sama wciąż potępiała

Te lustra płatkami błyszczą we mnie, mój płacz nade mną

a one śmieją się jej głosem i mają jej echa w sobie, odbicia

Śpiewają pieśni tortury; skonstruowane przez Lukrecja™

wielce szanowna i potężna w swej figurze z pęknięciem