noszącą błękitne obcasiki do jasnych sukienek

Me słabe serce zgasło, gdy oglądałam program

w jaki bestialski sposób transportowane są zwierzęta

zwierzęta hodowlane, tak było mi przykro wtedy

Umieranie trwało chwilę mojej nieuwagi

Zerwałam się jak napięta struna, jednym uderzeniem

obśliniona, zsikana poczułam smród spalenizny

Spytano mnie w dziwnym miejscu, w jakimś holu

po żydowsku, ale ja nie rozumiałam tego języka

Gdybym wtedy miała przy sobie moją dawną służkę