Wyciąga się do mnie, prowokuje mnie pod sklepem z alkoholem

Oszołomiony jej hałasem mianowałem się Głównym Konstruktorem

Zacząłem wydawać pierwsze rozkazy i niszczyć swych wrogów

we wnętrzności ich ingerując, implikując im nowe funkcje

dla nich mój jad wcierany, by być nieuchwytnym w walce, śliskim

Rozdawany przeze mnie chleb z ziarnami nabojów, z musli

Wielkie szkoły przyuczające przedszkolaków do walki wręcz

Ich czarne usta od zjadanego atramentu straszyły się wzajemnie

Przepływała przeze mnie świadomość władzy, przyszłe królowanie

Zacząłem zszywać sobie nowe płaszcze, nowe miecze wykuwać