tak miękko i przyjemnie odchodzi się w ziemię

Po co zwoływać ciężkie myśli w szyki bojowe

w ramach dawnej pieśni skruchy?

Me złoto w mojej pelerynie wisiało, dekorowało

Złote runo musiałem zostawić, z uśmiechem

żegnałem się z najbliższymi, całując ich lekko

po miękkich, rumianych policzkach

Słońce zachodziło nastrojowo na obrazku

Ktoś nawet wspomniał o wielkiej słuszności

Gdy wszyscy na palcach odchodzili cichutko