ktoś dopytywał się o mnie, a ja nie byłem gotowy

Wiedziałem, że jestem nagi w szpitalnym raju

Skryłem się wśród kryształowych kroplówek

wśród jedwabnych rurek od sprzętów medycznych

Te wszystkie konstrukcje skłębiły się razem

tworząc wielkie wymiono, uczę się ssać

z trudem zdobywania pokarmu i zmęczeniem

Gryzę z bólu wielki sutek, on łagodzi mój ból

przeżarcia, przepełnienia, wygodnej spiżarni

Ten ból niedonoszenia mego życia jak ciąży