Pieśń dwunasta. Bruna wsłuchuje się drugi raz

Dorzuć trochę swoich kości do ognia, bo robi się chłodno

Pod wyleniałą peruką z kreciego futra i z nutrii brzmi wokal

Nadkobiece ma zdolności manualne, taka męska jest i silna

Nawet teraz odwrócona do wszystkich nie chce występować

Idź tam do niej, namów ją, by rozwinęła swe spocone pięści

Niech nie boi się odkrycia swej szpetnej twarzy, robaczywej

Chodź do mnie z tłustymi włosami zgubionymi i wyrywanymi

Przedstaw się ładnie, bardzo proszę, teraz kolej na ciebie

Próbowałaś trunków zakazanych pozyskiwanych z boleści