Skrywał się nagi za gałęziami, wstydząc się

Nagi, schowany przed karcącym wzrokiem

wciągnął mnie do swojej czarnej dziupli

na 29 minut i 3 sekundy

potem uciekł wraz z całym sztucznym listowiem

Obciął mi ręce, nogi, głowę, włosy, rzęsy

za pomocą chińskiego zestawu do obcinania

wydłubał ze mnie wnętrzności, porcja rosołowa

Pozostawił mnie kadłubem, bez właściwości

wypieprzonym na jakieś nieprzyjemne warunki