niech me słowa pisane w zmęczeniu i uniesieniu

zostaną precyzyjnie zmazane na wieki przewlekle

Powołani do skreśleń i potępień, wystąpcie teraz

Niezmierzona czerń tablicy, po której kredą mażę

znaki ochronne, znaki ucieczki, ukrycia gdzieś tu

niewielu się uchroniło przedostatnią litością

Są tacy, którym się to udało i skreślili się z listy

Na liście nieobecności teraz tak bardzo są obecni

w niwecz się nie obracają, nie zapominają się

Najmniejsze skupienie wszystkiego złego