cicha czerń okryła moje zmęczone oczy

Bolesna depilacja trwała zaskakująco krótko

Spojrzałem jeszcze raz na to moje ciało

pogrążone w przyjemnym półmroku dworca

Porzucony odwłok, zapomniana torba turystyczna

Czułem radość cząsteczek w stanie rozpadania się

w podskokach z radości wracały do domu

na progu z dala wyglądali ich widoku zżercy

Ktoś próbował mnie przebudzić elektrowstrząsami

robiąc mi awanturę za jego własne życie