Skrywana biel kołnierzyka, to nieludzkie

bywać tak białym jak śmierć

jak bianka

Jakże by tu umrzeć, właściwie w jaki sposób?

Czy w wielkich cierpieniach oczy przymrużać z bólu

iskrzyć się w boleściach pozowanych do obrazu

czy odejść łagodnie nieświadomym przesunięcia?

Wybierz mi coś właściwego, na mój rozmiar

na moje możliwości amatorskiego teatru gestów

Przetestuj mnie, czy będę uciekać, czy ulegnę